Paznokcie

Siuksowie zamierzają Wohkadeha i twojego młodego pana wrzucić do krateru. Leżą już obaj skrępowani na brzegu otchłani. Murzyn ze strachu wypuścił strzelbę. — O, o, chcieć pana Marcina zabić? To nie być, to nie może być! Pan Bob nie pozwolić! Pan Bob wszystkich zabić, wszystkich! Bob wprost pędzić! — i pobiegł co tchu w piersiach. — Bob, Bob! — krzyknął Old Shatterhand. — Wróć, wróć! Wszystko popsujesz! Ale Murzyn nie zwracał uwagi na wołanie westmana.

Sternik oparł się o koło i zamiast do przodu patrzył za siebie. Posiadał bardzo dobry wzrok i dzięki temu wkrótce dojrzał jakiś punkt, a chwilę potem zawołał: — Heda Nels! — Słucham mat! — brzmiała odpowiedź. — Skocz po kapitana, niech natychmiast przyjdzie. — Już biegnę! W minucie kapitan znalazł się na mostku i stanął przy sterniku. — Co nowego mat? — zapytał. — Proszę wziąć lunetę i spojrzeć prosto w kierunku tylnego zgłębienia. Kapitan ustawiał ostrość, przykładał paznokcie parę razy, a w końcu odezwał się: — Dałbym się usmażyć jeśli to nie barka. — Nie, Mynheer, to tylko okręt. Żeglarz rozróżnia mniejsze i większe statki.

Po powrocie z Krakowa Serwacy postanowił znaleźć sobie nową pracę. W tygodniku "Nowoczesny Eswuel" znalazł ogłoszenie, że firma KigaDyga SA zatrudni stażystę. Natychmiast zadzwonił do tej firmy i umówił się na spotkanie. Gdy nadszedł dzień spotkania Serwacy ubrał się chlujnie i pojechał do firmy KigaDyga SA. Gdy wszedł do firmy dwaj ochroniarze zaopatrzeni w przenośne cb radia zaprowadzili go do sekretariatu. Sekretarka natychmiast wprowadziła Serwacego do gabinetu prezesa. Ten wstał i przywitał się z przybyłym. Serwacy od razu wręczył prezesowi swoje cv, które prezes zaczął czytać. cdn piece akumulacyjne Czarownica niezwruszona laicko stwierdza smaczne cuda.

Pozostałe teksty